Aklimatyzacja w Khumbu i puja
Mielismy juz PUJE w Khumjung. Przybylo prawie 15 mnichow, ktorzy grali na roznych instrumentach, a takze spiewali, wprowadzajac wszystkich w niezly trans. Mimo, ze nie jestesmy buddystami, to jednak zawsze uczestniczymy w tej ceremonii, kazdy z nas w duchu modli sie o pomyslnosc wyprawy. Tym bardziej, ze klasztor jest niesamowity, bardzo historyczny.
Mielismy tez okazje byc w szkole zalozonej przez Hillarego. Przyszlo mnostwo dzieci, ktorym zostaly rozdane prezenty.
Dzis kolejny dzien aklimatyzacji w dolinie Khumbu. Powoli przemieszczamy sie do gory, zwiekszajac wysokosc. Ja i Fabrizio Zangrilli (moj partner wspinaczkowy na Makalu) czujemy sie bardzo dobrze i przyzwyczjamy sie do wysokosci.
W Khumbu niewiele ludzi (o dziwo!), co dla nas akurat jest cudowne, gdyz przy okazji pieknych widokow, mozna kontemplowac to miejsce...






